|
|
|||||||
Yerba MateYerba Mate ParkForum Yerba Mate - Hyde Park, czyli piszcie o wszystkim, ale najlepiej o yerba mate ;-) Mile widziane są wpisy NOWYCH w temacie - "Jeśli chcesz się przywitać to ZAPRASZAMY!" |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Senior Member
giga siorbak
Zarejestrowany: May 2009
Skąd: Otwock City
Postów: 124
|
A niechaj tu będzie taki wątek gdzie każdy będzie wpisywał swoje pomysły i sprawdzone i fantazje, na temat kombinowania z yerbą. Nie musi być koniecznie do picia. jak ktoś wymyśli np szampon z yerby czy inne cudo niech też zapoda.
Ja na początek podziele się swoim patentem na pobudzenie w lato. Otóż wsypuję do takiego dzbanka z tłoczkiem (są takie do kawy, herbaty) do połowy yerby (z półtorej szklanki mi wchodzi) i zalewam. Jak naciągnie to odciskam i zlewam do butelki półtoralitrowej pet po jakiejś Muszyniance czy innej świteziance. Robię kolejną zalewke tego samego suszu i powtarzam operację. Tak ze trzy, cztery razy. Potem dodaję miodu i wciskam z połowę cytryny. NAJWYGODNIEJ to wszystko zrobić w garnku a nie butelce, mozna wtedy po wyciśnięciu cytryny wrzucić ją do płynu, niech wyciągnie aromat ze skórki bo tam go najwięcej. Mozna jeszcze jak ktoś ma na parapecie Geranium (inaczej Bergamotka) wrzucić ze dwa listki i ze dwie, trzy torebki mięty (wg. uznania). Potem to przez lejek zlać do peta i jak trochę ostygnie wsadzić do lodówki. Jak się komuś spieszy to do zamrażalnika tylko trzeba być czujnym bo zamarźnie. Na upalne dni ZAJEBISTY ENERGY DRINK wychodzi ![]()
|
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Nov 2008
Skąd: Strzelce Krajeńskie
Postów: 504
|
No i mnie się przypomniało, żem miał se kiedyś yerbę z prundem, czyli inaczej mówiąc "po góralsku" przyrządzić
Tylko się jeszcze zastanawiam, czy "prund" rozrobić z wodą w termosie, czy też może raczej samym "prundem" zalewać... Ale to już raczej nie dzisiaj, bo jutro trzeba skoro świt do pracy się udawać |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Senior Member
giga siorbak
Zarejestrowany: May 2009
Skąd: Otwock City
Postów: 124
|
Ciekawy pomysł. Ponoć wódka z red bullem to ostry dopalacz energetyczny choć niezdrowy. Nie próbowałem. Tutaj mielibyśmy taki dopalacz naturalny, taki alkoholowy ECO-POWER
Myslę że najlepiej zalać yerbę gorącą wodą normalnie, zostawiając ciut miejsca na dolanie po paru minutach spirytusiku lub wódeczki i poczekać jeszcze ze trzy minuty aż się przegryzie. Działanie może być ciekawe. Nie wiem tylko czy smakowo to będzie łatwo przyswajalne |
|
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Senior Member
Wódz Siorbaków
Zarejestrowany: Oct 2008
Skąd: Garmonbozia
Postów: 268
|
Polecam bezalkoholowy energy drink FLORA POWER:
Flora Power URBAN Drink 0,33l kofeina (180 mg/l) | Energy Drink | Sklep Yerbamarket ![]() Pił ktoś?
__________________
Nie bądź gnidą, poczuj freedom. http://www.youtube.com/watch?v=YUtPvT_cv-M http://www.youtube.com/watch?v=1iCEa_L6H7g |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Member
super siorbak
Zarejestrowany: May 2010
Postów: 30
|
Generalnie unikam picia"%",ale znając smak Florki mógłbym zaryzykować twierdzenie,ze Flora Power może sie dobrze miksować z Ginem,Wermucikiem.Czysta wóda chyba niekoniecznie ma ochote na randke z Florą
W kwestii mieszania Yerba Mate z alkocholami.hmm,poznałem osoby,które zaparzoną wczesniej Yerbe zalewali wódką. Uwazam jednak,że to wymaga odwagi i samozaparcia |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Oct 2007
Skąd: Strzałkowo
Postów: 612
|
Gdy zaczynałem przygode z yerbą, to zdarzyło mi się eksperymentować i pare razy piłem yerbe zalaną koniakiem. Smakowało to bardzo przyjemnie, pomimo że normalnie za koniakiem nie przepadam. Musze kiedyś spróbować z whisky, którą uwielbiam
__________________
dawniej lukasz803 |
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Nov 2008
Skąd: Strzelce Krajeńskie
Postów: 504
|
Zaraz zacznie się krzyk, że nie na temat, ale przypomniało mi się moje pierwsze zetknięcie z ginem i tonikiem. Krótko. Na studiach, przez przypadek, trafiłem do jakiegoś pokoju w akademiku, gdzie - jak to w pokoju w akademiku - towarzystwo raczyło się trunkiem. Nie znałem nikogo, ale zostałem poczęstowany ginem z tonikiem. Sęk w tym, że gin znajdował się w jednym kubku (do wypicia jednołykowego), a tonik w drugim (jako zapitka). Potem długo zastanawiałem się, co ludzie widzą w piciu ginu z tonikiem, skoro jedno ma katastrofalny smak, a drugie jest jeszcze gorsze
|
|
|
|