|
|
|
#2 (permalink) |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Nov 2008
Skąd: Strzelce Krajeńskie
Postów: 504
|
Pijemy z niej yerbę
A tak trochę poważniej. Moja tykwa służy mi od ponad roku. Używana raz dziennie od poniedziałku do piątku (w pracy, bo w domu korzystam z PS'a). Po powrocie z pracy po prostu wywalam z niej zużytą yerbę, przeprowadzam płukanie (najnormalniej w świecie pod kranem), odkładam na chwilę żeby sobie woda wyciekła, a potem na parapet do suszenia (albo w słoneczku, albo od kaloryfera - zależy od pory roku). Rano suchuteńka tykwa wędruje do plecaka i zasuwa ze mną do pracy. Od ponad roku nie miałem z nią najmniejszych problemów, żadnej pleśni, żadnego przeciekania. I to by było na tyle, jeżeli chodzi o moje traktowanie tykwy. Zresztą żadnemu z moich naczynek (a mam ich kilka
|
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Senior Member
Wódz Siorbaków
Zarejestrowany: Dec 2008
Skąd: Szczecin
Postów: 451
|
Ostatnio podczas rozmowy z ulicznym sprzedawcą jerby dowiedziałem się że siorbanie z tykwy jest doś ryzykowne właśnie ze względu na grzyby i bakterie. Ciężko się ich pozbyć ze ścianek tegoż naczynka i nawet wyparzanie wrzącą wodą nie przynosi oczekiwanych sutków a wręcz daje im tylko kopa. Ciekawe
|
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Member
super siorbak
Zarejestrowany: Sep 2010
Postów: 39
|
Mam tykwę. Kupiłem ją jak zacząłem pić yerbę. Źle ją przygotowałem i zapleśniała. Zastanawiam się czy jeśli ją wyparzę, natrę oliwą (no zrobię curado) to będzie nadawał się do użytku.
Macie jakieś doświadczenia? |
|
|
|
![]() |
| Bookmarks |
LinkBacks (?)
LinkBack to this Thread: http://www.yerbaherba.pl/main-forum/791-konserwacja-tykwy.html
|
||||
| Dodane przez | For | Type | Data | |
| Google INTERIA.PL - szukaj: tykwa naczynia | This thread | Refback | 26-09-10 19:38 | |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|