|
|
|||||||
Yerba MateMain ForumMain Forum Description |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Junior Member
siorbak
Zarejestrowany: Mar 2010
Skąd: warszawa
Postów: 7
|
Witam wszystkich...nie wiem czy juz ktos poruszał ten temat ale od dłuższego czasu męczy mnie jeden problem...a mianowicie moją yerbutke popijam z PS juz ponad 6 miesięcy...no i od jakiegoś czasu zauważyłem że moje materko jak troche podeschnie to przybiera zielony kolor (a zwlaszcza w górnej części)...i nie jest juz takie ładne jak na początku czyli takie "drewniane"...domyślam się ze to yerbutka wyłazi...ale czy któs ma jakieś sposoby żeby przywrócic piekny pierwotny kolor jakie ma PS?...słyszałem o zalewamiu ciepłą wodą ale szczerze pisząc nie wiem o co z tym chodzi...chetnie wysłałbym moje materko do sanatorium na serie zabiegów upiekszających...pozdrawiam wszystkich...
|
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Senior Member
giga siorbak
Zarejestrowany: Dec 2008
Postów: 164
|
ja swoje Palo Santo zalewam z temperaturze 75-80 stopni bo w wiekszej moze pęknac a przeciez tego nie chcemy. Palo Santo wraca do swojego koloru, moje ciagle wyglada bardzo ladnie,a uwzywam 1,5 roku- a pije czasem nawet dwa razy dziennie.
|
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Nov 2008
Skąd: Mińsk Maz. / Tufjord NO.
Postów: 808
|
Jest dużo na Forum o konserwacji PS. Obok takiego tematu nie mogę przejść obojętnie. Przede wszystkim wypadałoby zapoznać się ze specyfikacją naczynia. Z tym co Ono lubi a czego nie. Palo Santo uwielbia " Wilgoć ". Aby nie pękło podczas zalewania kiedy drewno się gwałtownie rozpręża przy skoku temp. powinno być mokre ( wilgotne ) dlatego zostawiamy susz w środku do następnego picia. Jak ktoś się brzydzi zostawia tam kawałek gąbki i zalewa ją zwykłą wodą. Po drugie primo - co za pomysł żeby zalać naczynie wrzątkiem ? Yerby wrzątkiem nie parzymy więc nigdy nie ma takiej sytuacji aby temp. przekraczała te 80.C. Trzeci punkt , tak jak Matero czyli tykwę się przygotowuje do parzenia ( Currado ) tak co się robi z PS-em ? " Smaruje " się tłuszczem. Oliwa bądż masło , szkół jest wiele ( ja polecam Oliwę z oliwek ) potem się naczynie odstawia na 2-3 dni i jest gotowe do picia. Trzeba oczywiście zapewnić mu ciągłą wilgotność przez wszystkie lata użytkowania. NIGDY NIE ZOSTAWIAMY PSa NA WYSCHNIĘCIE. To najgorszy pomysł. A smarujemy nie tylko po to aby naczynie nie pękło ale też po to aby oddawało dłużej żywicę ( Gwajakol ) co przedłuży nam jego żywotność. Moje mi już ją oddaje 5 lat i wciąż ma zapach i aromat. Kolor prędzej czy póżniej się zmieni i nic z tym nie zrobisz. Zedrze się jak opona
__________________
Ziemia moim Ciałem , Woda moją Krwią , Powietrze mym Oddechem , Ogień Siłą Mą |
|
|
|