|
|
|
#1 (permalink) |
|
Junior Member
bobo siorbak
Zarejestrowany: Apr 2009
Postów: 17
|
Witam, mam problem. Mianowicie, jestem nowym "użytkownikiem" mate i dręczy mnie jedna sprawa.
Poza nazwijmy to : fusami, podczas picia yerby znajdują się także małe paprochy.Niestety, wchodzą one do ust i co jest dość uciążliwe... Więc pierwsze pytanie : Czy da się to jakoś powstrzymać? Pytanie drugie związane jest ze smakiem yerby. Posiadam yerbe rosamonte, i po pierwszym parzeniu ta yerba smakuje wyjątkowo... mocno (po 2 wylaniach wody smakuje juz w porzadku), czy jest jakiś sposób by "zmniejszyc" intensywność tej yerby przy początkowym parzeniu? Pozdrawiam |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Senior Member
giga siorbak
Zarejestrowany: Jan 2009
Postów: 199
|
Niektórzy źli ludzie wylewają pierwsze zalanie. Bądź twardy - tak ma być
|
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Senior Member
Wódz Siorbaków
Zarejestrowany: Mar 2009
Postów: 228
|
co do paprochów - możesz pić przez zęby :P wtedy wszystkie paprochy zostaną zatrzymane :P
Co do Rosamonte to ona z założenia jest raczej łagodniejszą yerba |
|
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Senior Member
Wódz Siorbaków
Zarejestrowany: Apr 2009
Skąd: Poznań
Postów: 422
|
to nie ludzie to... wilki Też jestem początkującym siorbaczem więc moja rada na pewno nie będzie zbyt błyskotliwa i odkrywcza: wolne siorbanie powoduje mniejsze zasysanie paproszków
__________________
Bóg ma poczucie humoru a dowód na to znajduję każdego ranka patrząc w lustro. |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Junior Member
bobo siorbak
Zarejestrowany: Apr 2009
Postów: 17
|
Mam metalową bombilie (dostałem do mojego palo santo).
Co do pierwszego zalania: Jeżeli ma być mocne na początku, nie ma sprawy :P Myślałem tylko że robię coś nie tak. A co do paprochów... wydaje mi się wręcz odwrotnie. Jak piję szybko to mniej tego wlatuje. Dziękuje wszystkim! Pozdrawiam |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) | |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Mar 2009
Postów: 618
|
Cytat:
__________________
YERBALICIOUS |
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) | |
|
Junior Member
bobo siorbak
Zarejestrowany: Apr 2009
Postów: 17
|
Cytat:
A i bombila była zła, teraz już po kupnie nowej nie ma żadnych paprochów ! |
|
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Nov 2008
Skąd: Mińsk Maz. / Tufjord NO.
Postów: 808
|
Ja pijam Brazylijki , i pylaste Ervy w mojej wysłużonej Guampie PS
i przy użyciu zwykłej Bomby z alpaki , nie jest ona szeroka ta jak typowe Bomby Brazylijki i potrząsam energicznie kilka razy aby właśnie ten pył w suszu się ułożył jako górna warstwa a na dole zostały same grubsze łodyki. Potem delikatnie odwracam i robię kopczyk , w zasadzie robi go za mnie grawitacja nikt mi nie zabroni wkładać tam paluchów , a potem już tylko zalewam w to wolne miejsce zalanie wstępne , czyli nie do końca , tak aby susz cały nasiąkł , czekamy chwile jak Indianie , bo Indianie wiedzą co robią , a potem dolewamy do pełna kiedy nasz susz jest już dobrze ułożony. Na końcu wkręcamy Bombillę w puste miejsce z zatkanym przez palec ustnikiem i puszczamy go jak już Bomba jest w tym idealnym miejscu. Jakbyśmy włożyli ją przed zalaniem przyjęła by temperaturę zabierając ją Yerbie i susz nie zaparzył by się tak jak ma się zaparzyć , w końcu Bomba to różne stopy metalu , świetny przewodnik ciepła. W taki sposób pijam wszystkie gatunki w tym samym naczyniu i z tą samą Bombą czyniąc się Mistrzem Ceremonii A jak Mistrz zaparzy , nie ma Wuja we Wsi Zero paprocha !!
__________________
Ziemia moim Ciałem , Woda moją Krwią , Powietrze mym Oddechem , Ogień Siłą Mą |
|
|
|