Moje książki to:
- "Mgły Avalonu" Marion Zimmer Bradley. Po prostu książka mną rzucała- miałam wrażenie, że to ona czyta mnie a nie ja ją. Jest to Legenda Króla Artura z trochę innej strony. Wyłam, śmiałam się, gratulowałam, nienawidziłam(chciałam potargać księgę w pewnych momentach), miałam nadzieję i w końcu poczułam, że coś zostało utracone bezpowrotnie...
To jest mój namber łan
- "Mistrz i Małgorzata" Bułhakowa
to namber tu a potem kolejność przypadkowa
- "Inny świat" Herling-grudziński
- "rozmowy z katem" Moczarski
- "Ferdydurke" Gombrowicz
- "Proces" Kafka
- "Lot nad Kukułczym gniazdem" Kesey
- Seria Dragon Lance Kroniki
- Howard Phillip Lovecraft mroczne poschizowane klimaty-polecam dla tych którzy się lubią bać
poszperam poszukam i jeszcze coś dorzucę