Z gazet i innych tego typu czytam tylko kino, jak mnie stać.

Z książek bardziej - czytam wszystko, co w oryginale ukazało się po hiszpańsku lub portugalsku. Polecam Somozę ('Jaskinia filozofów' przede wszystkim), Jorge Franco, Javiera Mariasa, Antonio Skarmetę, Pedro Juana Gutierreza, a bardziej babsko - Marinę Mayoral, Carmen Posadas, Cucę Canals, Enę Lucię Portelę.
Ostatnio czytałam też 'Gorączkę latynoamerykańską' Domosławskiego. Świetne, jeśli się ktoś się interesuje tamtym regionem.
I ja jestem zwichnięta, więc proszę na moje gusta nie zwracać uwagi.