Ja od rosamonte zaczynałem , później kilka miesięcy
próbowałem przeróżnych gatunków , noi stęskniłem się za ROS'ą , po prostu przypomina mi tą pierwszą Yerbe , te pierwsze wrażenia smakowe. Z mate green było tak: też kupiłem w jakiejś herbaciarni na wage , bardzo mnie zafascynowała , później testując różne gatunki z yerbamarketu przypadkowo trafiłem na ten smak i zorientowałem się że to właśnie mate green. Zamówiłem kilogramową paczke , mate green jest lekka więc objętościowo wyszło tego naprawde dużo , w połowie paczki tak mi się znudziła że później męczyłem ją przez pare miesięcy. Myśle że długo już jej nie zamówie. Ostatnio kupuje mniejsze paczki i staram się co miesiąc
próbować innych gatunków , póki co najbardziej przypasowała mi KRAUS ORGANICA i CBSe Pomelo.