Widzę, że zabrałem już w tym temacie głos, ale zupełnie niemerytorycznie. Teraz mogę się poprawić.
Miałem okazję popróbować Pipore Despalada i krótko mówiąc: solidna yerba. Porządnie "przesiana", smak jest moim zdaniem wyjątkowo przyjazny (jak na mocny gatunek) - no i fajne działanie. Na początku faktycznie może dawać mocnego kopa, ale to chyba kwestia oswojenia z despaladą. Ogólnie tak jak napisałem na początku - kojarzy mi się z solidnością. Polecam wszystkim, którzy się nie boją czystej yerby