Ponieważ uderzeniowa dawka yerby okazała się bezskuteczna na dzisiejszy depresyjno-dekadencki nastrój (macie tak czasem, że najchętniej to by się cały dzień z wyra nie wychodziło?) postanowiłem naszykować sobie coś nietypowego do jedzenia:
cebula, czosnek, szpinak, przyprawy, śmietana, ser lazur, makaron spaghetti
lepiej