Rady kolegów powyżej są słuszne.
Jeśli jeszcze nie
próbowałeś smaku , najpierw zobacz czy ta goryczka
ci odpowiada. To trochę jak z piwem , nie każdy ją lubi.
Kubek zawsze masz w domu , też jest porcelanowy i różni się tylko krztałtem
i napisem. Ale jeśli chodzi o naczynia i Bombillę to jest to tak jak ze wszystkim. Aby mieć coś lepszego trzeba więcej wydać.
Bombilla z Alpaki jak najbardziej , sam taką posiadam i nic się jej nie dzieje
od początku jej użytkowania. Nie ma żadnych przebarwień i nie zapycha się.
Bambusowa zapcha się według mnie na 95% mam ich wiele. Trzeba naprawdę
dobrze umieć usypać susz w naczyniu , zalać go i wkręcić Bombillę żeby się
nie zapchało. Przy pylastych gatunkach już nie ma rady , nie uda się.
Co do naczynia Tykwa jest uniwersalna jeśli pijesz z niej co dziennie i zawsze ją suszysz. Po dłuższym czasie przestoju naturalnie pojawi się pleśń.
To normalne , chyba że zawsze o nią dbasz i po piciu będzie stać na kaloryferze. Mój sąsiad ma zawsze suchą i idealnie wyskrobaną Tykwę , ale
pochłania to sporo uwagi. Osobiście piję z Palo Santo. Akurat mam w skórze.
Oprócz tego że dodaje do naparu dobrego smaku i aromatu żywicy , nie trzeba suszyć naczynia i skrobać po piciu. Zostawia się susz w środku do następnego picia , aby zachować stałą wilgoć. Palo Santo nie łapie pleśni , jedyne co trzeba zrobić to utrzymac je właśnie stale wilgotne aby nie pękało. Przed pierwszym piciem powinno się je nasmarować Oliwą i zostawić na 2-3 dni.
Teraz cena , Bombilla z Alpaki to średnio 100 zł. Jeśli zamierzasz pić na dłuższą metę to dobra inwestycja. Naczynia to już kwestia gustu i wygody.
Ceny także , w przypadku Palo Santo będzie wysoka.