Spieszę z obiecanymi informacjami na temat guarany: rozgniotłem w moździerzu na pył 6 owoców, zalałem wrzątkiem, odczekałem 15 minut, odsączyłem i... dodałem do tykwy z Amandą.
EFEKT: wyprostowały mi się włosy w nosie i uszach oraz
dostałem ostrego kopa energii
Dzisiaj robiłem dwie dolewki guarany do yerby (więcej nie planuję, bo pobudzające działanie utrzymuje się podobno do 6 godzin).
W związku z tym, że rozgniecione owoce można zalewać do pięciu razy jutro jeszcze zobaczę czy pozostałość nadal będzie mi podnosiła obroty.
Dla mnie rewelacja do potęgi entej!