Zeń-szeń w moim przypadku sprawdził się na całej linii - mam tylko problem z żuciem go przez ponad 10 minut, bo szybko robi mi się w ustach papka która mimowolnie połykam
Do guarany i lapachy nie miałem jeszcze czasu się zabrać

- pewnie poczekają AŻ do czwartku