Moje tykwy mają się tak:
1. duża, używana do tej pory tylko raz, jasna w środku, ale za to z "wzorkami", plamkami itd.
2. mniejsza, używana systematycznie w pracy, jakoś jasna nie chce być... po prostu nabrała takiego zielonkawego koloru (od razu powiem, że z całą pewnością nie jest to pleśń

)
Czyli, jak w większości omawianych na forum problemów, tykwa tykwie nierówna i wiele "różności" mieści się w ramach "normy".
A przy okazji, najlepiej razem z opisem, wrzucić fotkę, to ocena tego, czy starczy już skrobania, czy nie, będzie znacznie łatwiejsza.