Zapewne narażę się tym postem niejednemu Yerboholicowi, ale doświadczeniami należy się dzielić.
Tak zachwalaliście tą różyczkę więc spróbowałam.
Kyrie elejson- szataństwo jakich mało. Ja bym początkującym odradzała.
Ona pachnie zatęchłą starą chałupą a smakuje okrutnie.
Póki co pozostaję stanowczo przy smakowych- owocowych Yerbach.
|