Noo, smak Palermo przy barbacua to w ogóle dymny nie jest

Przy La Merced barbacua żadna yerba nie jest dymna

Mmmm... gdyby nie późna pora, chyba bym se barbakułnął...
Aha, P. ma jeszcze jedną zaletę, która nie jest powszechna: po zasypaniu dużą ilością suszu (3/4 albo i prawie do pełna) pierwsze zalania są gęste, dostają zniewalającej słodyczy (jakby miodowej trochę) i w smaku przypominają dobre, mocne espresso - natomiast nie zabijają goryczą.
Tak sobie myślę, że to dobra yerba do posiorbania przy choince. Szkoda, że zamówienie świąteczne już w drodze.