Cytat:
Napisał kpt. Nemo
Dostałem próbkę La Merced De Monte. Jak będę miał odwagę (wspomnienie po De Campo wciąż żywe... i obecne - jakieś 300g siedzi w puszce) to spróbuję i coś skrobnę. Na razie powiem tylko, że susz ma naprawdę ładny zapach.
|
A co było nie tak z de Campo? Nie piłem, ale sądząc z opisu Macieja, powinna być wyrazista, elegancka i pyszna. Ale nie mdła chyba? Jakoś trudno mi sobie wyobrazić jakąkolwiek Mercedkę smakującą jak, nie przymierzając, CBSe.
Jeśli chodzi o de Monte, to wal w ciemno. To królowa elegancji. Nie ma co prawda tego niepowtarzalnego dymno-piernikowego pazura Barbacua'y, ale jest arystokratką, której nie sposób nie hołubić.
Obie siostry uwielbiam - już! choć mam je od kilku dni zaledwie - sypać w dużych ilościach (2/3 - 3/4 naczynka) i napawać się gęstym, przepełnionym aromatem syropem z pierwszych 4 zalań (są długodystansowe; Barbacua bardziej).
Nie jestem tylko przekonany, czy one też to lubią, bo kopią niemiłosiernie, łajdaczki ;D
Nie pękaj, wypełnij suszem swoje matero!
Pozdrawiam
T.