Rosamonte despalada
Ale jakoś chyba siorbiącym umknęła najmocniejsza odmiana, czyli "despalada".
Ja się odważyłem dopiero po jakimś czasie i powiem tak: mocna, mocna rzecz. Smak nie jest jakoś specjalnie intensywniejszy, aromat też podobny, ale kop - nieziemski.
Pijcie ostrożnie! I raczej nie wieczorem...
|