|
|
|
#13 (permalink) |
|
Super Moderator
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Jun 2007
Skąd: Otwock
Postów: 1823
|
Ja używam całej rośliny - zrywam tak mniej więcej do 1/3 wysokości, łącznie z młodymi owockami. Teraz jest bardzo dobry okres na zbiory. Muszę jednak ostrzec, że komosa działa wybitnie na wiaterki. Fasola przy niej to pikuś. Dobrze jest sparzyć roślinkę przed użyciem, albo wymoczyć minutę we wrzątku, a wodę odlać.
I proszę nie szukać lebiody w promieniu 200 metrów od mojej chałupy. Wszystko wychlastałem. Bez obaw zbieram - mieszkam w dość czystej okolicy, gdzie nie ma przemysłu i samochodów niewiele. W końcu to Mazowiecki Park Krajobrazowy.
__________________
Na każdego posta znajdzie się riposta.
|
|
|
|
|
|
#14 (permalink) |
|
Senior Member
giga siorbak
Zarejestrowany: Jan 2009
Postów: 199
|
Akurat ze zbieraniem komosy nigdy nie ma problemu, wszędzie tego pełno. Do tej pory nigdy jej nie gotowałem, tylko na surowo młode liście. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
No przecież, Otwock to wręcz dziewicze tereny, niezmierzone połacie dzikich, mazowieckich sosen. O jakimkolwiek zanieczyszczeniu nie ma mowy! A nawet jak jest, myślę że nie bardziej niż warzywa ze sklepu |
|
|
|
|
|
#15 (permalink) |
|
Super Moderator
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Jun 2007
Skąd: Otwock
Postów: 1823
|
No właśnie! Przeca najlepsza yerba to tylko z Otwocka!
![]() Na początek polecam samą komosę a'la szpinak. Jest naprawdę smaczna, wolę ją od przereklamowanego szpinaku. Można też gotować owocki wraz z nasionami. A zupełnie dojrzałe nasiona mielić na mąkę. Dzisiaj zaś nazrywam i uwarzę dzikiego szarłatu szorstkiego (fot. poniżej) - tego ci u nas też dostatek. Tu stosuję wyłącznie liście. Można też dodać trochę liści z ozdobnych odmian amarantusa (czyli szarłatu), albo z odmiany spożywczej, hodowanej dla mącznych nasion. Szarłat jest zapomnianą rośliną i często "prorokowany" jest jako zboże przyszłości.
__________________
Na każdego posta znajdzie się riposta.
|
|
|
|
|
|
#16 (permalink) |
|
Senior Member
giga siorbak
Zarejestrowany: Jan 2009
Postów: 199
|
Ogólnie to, że takie rośliny są zapominane jest przerażające. Ludzie nie mają czego jeść, nie wiedząc że to co rośnie przed ich domem mogłoby ich wyżywić. Ponadto gdy się dowiedzą często jest jeszcze oburzenie "jak można coś takiego jeść". A wszystkich tych rzeczy nie jemy dziś tylko dlatego że "nikt tego nie je".
|
|
|
|
|
|
#17 (permalink) |
|
Super Moderator
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Jun 2007
Skąd: Otwock
Postów: 1823
|
I niewiedza na temat roślinności, która nas otacza jest wprost kolosalna np. wnuczek mojej sąsiadki zerwał kwiatek mniszka i zaczął go żuć, babcia wpadła w panikę i chciała wezwać pogotowie... Ot, znachorka
Natomiast Paragwajczycy cenią sobie kobiety - zielarki zwane "yuyeras", na YerbaStory napisałem co nieco w tym temacie: Yuyera – paragwajska zielarka i lekarka | Yerbastory.pl
__________________
Na każdego posta znajdzie się riposta.
Ostatnio edytowane przez global ; 03-07-10 o 13:01. |
|
|
|
|
|
#18 (permalink) |
|
Super Moderator
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Jun 2007
Skąd: Otwock
Postów: 1823
|
Wybieram się właśnie na wrzosowe żniwa. A tego dobra w okolicy mam ojojoj, albo jeszcze więcej. Warto się zainteresować rośliną, bo:
Wzmacnia wytrzymałość fizyczną i psychiczną. Wpływa pozytywnie na relacje z otoczeniem, empatia, współczucie, takie tam. Pomaga uczynić związek stabilnym i harmonijnym, to z magii miłosnej. Rozjaśnia umysł, rozwiewa wątpliwości. Obdarza siłą i odwagą. Wspiera rozwój osobowości. Usuwa wewnętrzne blokady. Oczyszcza, ma działanie ochronne i wspomagające. Pomaga przezwyciężyć zło.
Zacytowałem z pewnego forum i potwierdzam, że tak jest.
__________________
Na każdego posta znajdzie się riposta.
|
|
|
|
|
|
#20 (permalink) |
|
Super Moderator
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Jun 2007
Skąd: Otwock
Postów: 1823
|
Można i na surowo. Ja tak robię. Ale zielarze zalecają zalać łyżkę suszu pół litrem wody i popijać trzy razy dziennie. Ja stosuję większe dawki, czyli 4 -5 łyżek wygotowanych w pół litrze wody. Tylko na siku w nocy wstaję ze trzy razy, bo wrzos moczopędny jest. Bardziej od chmielu.
__________________
Na każdego posta znajdzie się riposta.
|
|
|
|