|
|
|
#1 (permalink) |
|
Member
super siorbak
Zarejestrowany: Nov 2009
Skąd: z południa ...
Postów: 48
|
Witam
Pytanie chyba raczej z tych trywialnych - ale tak jakoś spokoju mi nie daje - jak długo wam służą calabazy - zakładając codzienne użytkowanie - czyli conajmniej kilka zalań dziennie ? Nie wiem - ja to chyba jakiś niszczyciel jestem bo mnie taka tykwa wystarcza na dwa , góra trzy miesiące - zawsze po upływie tego czasu gdzieś zaczyna przeciekać , gdzieś się przetrze i zaczyna moczyć , czasami rozmięknie na tyle że cieknie , pęknie ... Sam już nie wiem czy to ja tak źle się z nimi obchodzę ...
|
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Senior Member
giga siorbak
Zarejestrowany: Nov 2007
Skąd: Brenna / Kraków
Postów: 151
|
Ja korzystam juz z 3. tykwy, dodam, że yerbę piję od 2 lat.
Teraz mam porongo, która się dobrze trzyma, ale poprzednie- calabasy, pól roku max wytrzymywały. Głównym problemem była pleśń czy coś podobnego. W każdym razie smak naparu był zdecydowanie gorszy. Zywotność calabas jest raczej ograniczona i trzeba się z tym pogodzic lub zainwestowac w lepszy sprzet
__________________
Prawda jest kobietą, albowiem prawda to piękno, nie przystojność. To dobrze tłumaczy powiedzenie, że kłamstwo może cały świat oblecieć, zanim prawda włoży buty. Musi przecież zdecydować, którą parę włożyć – pomysł, że kobieta z taką pozycją miałaby tylko jedną, wykracza poza granice racjonalnej wiary. /T.Pratchett/ |
|
|
|
|
|
#4 (permalink) | |
|
Member
super siorbak
Zarejestrowany: Nov 2009
Skąd: z południa ...
Postów: 48
|
Cytat:
Aktualnie jednak numerem jeden jest dla mnie PS . |
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) | |
|
Member
super siorbak
Zarejestrowany: Nov 2009
Skąd: z południa ...
Postów: 48
|
Cytat:
Tykwy jednak zawsze u mnie były , są i będą .A w kwestii calabaz - jak już o tym rozmawiamy - jak nie używacie to wysuszacie swoje calabazy czy utrzymujecie je cały czas wilgotne ?? Ostatnio edytowane przez pablitoo ; 25-11-09 o 21:21. |
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Mar 2009
Postów: 618
|
ja mam dobrą tykwę (może to zależy od grubości ścianek) i prawie wcale nie suszę. Ale lepiej jest suszyć jak się ma gorszą tykwę, nawet codziennie.
porongo są zazwyczaj dużo lepszej jakości od zwykłych tykw. Mam jedno i wątpie że cokolwiek może jemu zaszkodzić.
__________________
YERBALICIOUS |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Jan 2009
Skąd: Wrocław
Postów: 619
|
Moja służy mi już ponad rok i nic złego się z nią nie dzieje.
Czasami się "spoci" i zostawi wilgotną plamkę pod sobą, ale to niczemu nie przeszkadza. Jeżeli chodzi o suszenie- uważam, że trzeba. Zapobiega to powstawaniu pleśni (moja nie zapleśniała ni razu). Zdarza się, że stoi dwa dni z suszem (raczej mokrzem Tykwy rządzą bez dwóch zdań- najlepsiejsze to naczynka! ![]() HOWK! |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) | |
|
Member
super siorbak
Zarejestrowany: Nov 2009
Skąd: z południa ...
Postów: 48
|
Cytat:
|
|
|
|
|