|
|
|||||||
Yerba MateMain ForumMain Forum Description |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Senior Member
giga siorbak
Zarejestrowany: May 2009
Skąd: Piła
Postów: 112
|
AVE
Pewnie wielu z was spotkało się z problemem pica yerby na wakacjach, w samochodzie itp. Wielu z nas używa materek, które nie są zbyt tanie i nie chcemy aby ucierpiały w transporcie; To samo tyczy się bombill. Będąc na ostatniej wycieczce klasowej(lol) wpadłem na pomysł "jak upchać yerbe do plecaka"; Smak przenośnej yerby jest nawet znośny. Potrzebne składniki Yerba Mate(Ja polecam smakowe/colona especjal) Kubeczki plastikowe(1 kubeczek jedna porcja) Słomki do picia(2/porcja) Igła Nitka/Gumki recepturki Woda mineralna, najlepiej w butelkach 1.5l Ewentualnie sok owocowy Przygotowanie. Najpierw bierzemy słomki nitke, i igłę i kreujemy awaryjne bombille: (Wzór 2) ![]() Bombilli robimy DWUKROTNIE tyle ile porcji mamy zamiar wypić w czasie podróży; owe awaryjne bomby zatykają się po 3 zalaniach więc trzeba wtykać kolejne :P Następnie pozyskujemy plastikowe kubeczki, w które wkładamy bombille i pakujemy najlepiej w woreczek foliowy, aby nie pogubić. Teraz czas na zdobycie yerby; Jaką wybrać? Ja osobiście próbowałem Colona i muszę powiedzieć że smak jest znośny. Ewentualnie można spróbować robić przenośne mate Russo i zalewać owocową yerbe sokiem. Przy wyborze smaku yerby, polecam spróbować smaku danej yerby zalanej wodą w temp 10-25stopni zależnie od warunków atmosferycznych w czasie podróży(w końcu taką temperatura będzie miała mineralka którą będziemy naszą yerbkę zalewać) Czym zalać? Osobiście testowałem zalewanie wodą mineralną Żywiec, ale to raczej zależy od preferencji smakowych; Ewentualnie można spróbować, jak już wspomniałem mate russo. Podróż: Gdy już wszystko zdobędziemy i upchamy do plecaka możemy ruszać w podróż. Gdy najdzie nas ochota na mate, robimy ją tak jak na zwykle, wsypujemy 1/2 mate, usypujemy kopczyk, zalewamy i wbijamy bombę. Po czasie gdy przez wibracje zapcha nam sie bombilla losowymi fusami z yerby, poprostu wkładamy kolejną. Miłego siorbania w autokarze/samochodzie |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Senior Member
Wódz Siorbaków
Zarejestrowany: Apr 2009
Skąd: Poznań
Postów: 422
|
__________________
Bóg ma poczucie humoru a dowód na to znajduję każdego ranka patrząc w lustro. |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) | |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Mar 2009
Postów: 618
|
Cytat:
poza tym było w temacie "awaryjna bombilla"
__________________
YERBALICIOUS |
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Mar 2008
Skąd: Poznań
Postów: 976
|
Pomysł nie jest zły z tą bombillą, ale lepsze efekty daje nacięcie słomki w jednej trzeciej jej średnicy żyletką we wgłębieniach na złamaniu; wtedy mniej się zapycha, choć nie filtruje aż tak dokładnie.
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Senior Member
giga siorbak
Zarejestrowany: Jul 2008
Postów: 110
|
Można też zgrzać koniec słomki np. gorącymi kombinerkami i podziurkować ją szpilką koło zgrzewu albo po prostu owinąć koniec słomki gazą lub tzw. "gazikiem jałowym opatrunkowym 5x 5 cm" i złapać gazę gumką z 1,5cm od końca słomki - w awaryjnych sytuacjach te patenty się sprawdzają, chociaż lepiej byłoby przeznaczyć jedną bombillę na wyjazdy i trzymać np. w futerale od szczoteczki do zębów...
__________________
I wish I was where I was when I was wishing I was here... |
|
|
|
|
|
#10 (permalink) | |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Mar 2008
Skąd: Poznań
Postów: 976
|
Cytat:
Ale masz rację w jednym - lepiej mieć przy sobie normalną bombillę, żeby nie trzeba było kombinować... |
|
|
|
|
![]() |
| Bookmarks |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|