|
|
|
#1 (permalink) |
|
Junior Member
bobo siorbak
Zarejestrowany: Jun 2009
Postów: 12
|
witam...
mam pewien problem z kolejnymi zalaniami mianowicie... yerba wystarczam i tylko do drugiego zalania, ktore i tak jest slabsze pije pajarito btw. nie umiem tez dobrze zrobic tomasza... |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Mar 2009
Postów: 618
|
ja chyba tez.
ale w czym problem ? btw. ciekawy post. przydalby sie konkurs na post miesiąca, ja typuje tego posta powyzej
__________________
YERBALICIOUS Ostatnio edytowane przez el F ; 01-06-09 o 22:41. |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Junior Member
bobo siorbak
Zarejestrowany: Jun 2009
Postów: 12
|
ale co jest z tym postem ?
jak dla mnei to taki, zwykly, niewinny post niczym maria magdalena a w tym, ze inni przez pol dnia tylko dolewaja sobie wode, a ja co chwile musze latac po nowy susz przez co konczy mi sie bardzo szybko |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) | |
|
Senior Member
giga siorbak
Zarejestrowany: May 2009
Skąd: Piła
Postów: 112
|
Cytat:
a co do osłabienia smaku.. przecie nie bedzie taki sam, skoro juz wypiłeś czesc substancji |
|
|
|
|
|
|
#8 (permalink) | |
|
Member
mega siorbak
Zarejestrowany: Apr 2009
Skąd: Poznań
Postów: 90
|
Cytat:
Po pierwsze poczytaj sobie na forach (i nie tylko) o sposobach zalewania yerby. Po drugie - opiszę jak ja to robię (a Pajarito jest moją ulubioną mate): Używam tykwy okutej wirolą o poj. ok 0,2l. Nasypuję yerbę do tykwy przechylonej ok 45 stopni, aby zebrała się z jednej strony naczynia (1/2 lub 2/3 pojemności, w zależności od zapotrzebowania na kopa; zdarza mi się nasypać 1/3, gdy piję wieczorem głównie dla smaku). Wodę gotuję do tzw. białego wrzątku (woda ma ok. 90C), odczekuję ok. 3 min i powoli zalewam yerbę starając się zachować jej kształt w tykwie. Na wierzch yerby kładę bombillę i zapominam o niej na ok. 10 min. To jest czas dla św. Tomasza. Yerba i tykwa wchłoną wodę (mówimy, że św. Tomasz wysiorbał). Powtarzam gotowanie wody (nie używam termosu, który ułatwia sprawę) i zalewanie yerby. Odczekuję 2-3 min (napar nabiera mocy) i siorbię płyn. Cykl ten powtarzam 4-6 razy, aż woda straci smak mate. Jeśli postępujesz podobnie, a mimo wszystko po 2-3 zalaniach napar traci smak to możliwe, że masz zwietrzałą Pajaritę. Sprawdź datę ważności i, jakby co, składaj reklamację. Ja yerbę przechowuję w paczkach (nie przesypuję do słoików) zawiniętych i sklamerkowanych nawet do miesiąca po otworzeniu i nie zdarzyło mi się by wywietrzała. Pozdrawiam. |
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Junior Member
bobo siorbak
Zarejestrowany: Jun 2009
Postów: 12
|
nasypuje yerbe do tykwy a dopiero pozniej ja przechylam...
po zagotowaniu przelewam wode do szklanki i czekam az ostygnie(mam termometr) nastepnei przelewam ja do tykwy(prawie zawsze rozleje) ale dzialania tomasza jakso nei widze... i po pewnym czasie sobie go darowalem... po prostu leje wode i po chwili siorbie yerbe mam w metalowej puszczce, opakowania juz wyrzucilem ale wlasnie sie konczy i jutro przyjdzie nowa, mam nadzieje, ze bedzie lepiej |
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Senior Member
giga siorbak
Zarejestrowany: May 2009
Skąd: Piła
Postów: 112
|
Na przyszłość zawsze sprawdzaj date ważności bo kiedyś może Ci się trafić zepsuty jogurt/yerba.
Btw metalowe puszki to fail, imho lepiej sie sypie z pudełka =P Jak chcesz to za pokrycie kosztów wysyłki moge ci dać pajarito koło 200g mam.. Mi to ne smakuje więc jak ktoś chce =P |
|
|
|