|
|
|
#1 (permalink) |
|
Junior Member
siorbak
Zarejestrowany: Feb 2009
Skąd: Ciudad de Gdansk
Postów: 4
|
Hola, jestem tu nowa, miło mi Was spotkać
![]() dopiero zaczynam z yerba mate, dlatego mam do Was parę pytań: 1. Mam tykwę, ale jeszcze nie zrobiłam curado - podobno do tego najlepiej użyć fusów, dlatego pierwszą mate zrobiłam w kubeczku. Wiem, że mate można zalewać nawet do 10 razy - ale czy w międzyczasie wilgotne fusy nie zaczną się psuć/gnić/cokolwiek w tym rodzaju? Albo tykwa, w której będą? (oczywiście zakładam, ze zalewanie mate 10 razy zajmie mi dłużej niż jeden dzień :P ) 2. Czy tykwę się myje w środku, czy wystarczy opłukać? Jak o nią dbać, żeby służyła jak najdłużej? na razie tyle |
|
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Senior Member
Wódz Siorbaków
Zarejestrowany: Dec 2008
Skąd: Szczecin
Postów: 451
|
Zwykle jedno nabicie tykwy zużywa się w ciągu jednego dnia. Jeśli mało wypijasz, to warto by było postarać się o mniejsze naczynko ( akurat Palo Santo mają dość małą pojemność
Pytaj póki jestem, bo zaraz będę zmykał zalać... Pajarito |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Junior Member
siorbak
Zarejestrowany: Feb 2009
Skąd: Ciudad de Gdansk
Postów: 4
|
No tak, tylko że np. ja spędzam niemal cały dzień na uczelni, więc jeżeli bym chciała się napić po powrocie, to raczej nie uda mi się wypić zbyt dużo zalań, a wywalać nie do końca wykorzystane fusy to trochę szkoda.. a dźwiganie termosa na uczelnię odpada :P
Obecnie piję TARAGUI Hierbas del Litoral |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) | |
|
Senior Member
giga siorbak
Zarejestrowany: Dec 2008
Skąd: SZAMONI
Postów: 142
|
Cytat:
__________________
JA po prostu zawsze robię i będę robić to co chce! Naprawdę gówno mnie obchodzi że nie lubisz mnie! |
|
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Nov 2008
Skąd: Strzelce Krajeńskie
Postów: 504
|
Jakoś nie jestem przekonany do tego, żeby robić zalanie "wczorajszych" fusów. Pewnie dlatego, że u mnie wychodzą dziennie dwa nabicia, więc "wieczorne" fusy nie nadają się do użytku następnego dnia.
Osobiście zalewam yerbę tak długo, jak długo ma smak. Nawet nie wiem ile tych zalań wychodzi. Poza tym "zalanie" i "zalanie" to nie to samo przy różnych naczynkach. Jeżeli nie udaje Ci się wysiorbać wszystkich soków z jednego nabicia tykwy w ciągu popołudnia czy wieczora, to rozwiązania widziałbym dwa. Albo mniejsze matero (zgadzam się z El Patronem, że Palo Santo jest idealne), albo mniej suszu do tykwy. Swoją drogą, jak wielka jest tak tykwa? (prosta metoda zbadania pojemności - szklanka wody ma ok. 200ml). Co do dbania o tykwę, to po pierwsze currado (jest na forum ilustrowany poradnik Macieja - polecam). Po drugie, ja po wywaleniu fusów z tykwy (choć ostatnio częściej używam PS) stosuję płukanie, a potem w ciepłe miejsce do suszenia. W innym wątkach znajdziesz też informacje o tym, że od czasu do czasu warto tykwę wyparzyć i potraktować soczkiem z cytryny albo inną miksturą, której pleśń woli unikać. No to na razie tyle, idę przytargać do kompa PS wypełnione Cachamate
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Jan 2009
Skąd: Wrocław
Postów: 619
|
O, nikt chyba wcześniej nie wspomniał o myciu naczynek chemicznymi środkami. Swoją drogą chyba mało komu wpada to do głowy
Jeżeli chodzi o tykwę to po całym dniu opróżniam ją z "fusów", płuczę ciepłą wodą, czasem też wrzątkiem, potem na chwilę ląduje ona na suszarce do naczyń (celem obcieknięcia Ostatnio edytowane przez tykwa ; 24-02-09 o 00:54. |
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Member
super siorbak
Zarejestrowany: Feb 2009
Skąd: Radom
Postów: 59
|
Znam to z pytań moich kolegów....
-a czy moge umyć płynem do mycia? - nie -dlaczego?? i tu dostał w łeb chwilę się namyślił i jego tekst "ale ja ku**a jednak głupi jestem"
__________________
Life is easy: drink Yerba, eat & sleep |
|
|
|