|
|
|
#1 (permalink) |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Mar 2008
Skąd: Poznań
Postów: 976
|
Znów chciałem skrobnąć o całej rodzince, tym razem wybór padł na Taraqui, ale okazało się, że oprócz "klasycznej" piłem tylko jedną, czy właśnie tytułową. Dlatego napiszę o niej tylko...
No, bo przecież wszyscy wiedzą (albo przynajmniej mają taką nadzieję) że yerba mate jest zdrowa. Wielu uważa również, że zdrowe są zioła, więc siłą rzeczy z połączenia tych dwóch składników powinno wyjść coś arcy-zdrowego. Według mnie mate ziołowe - to jest całkiem osobny rozdział. A pierwszy punkt tego rozdziału – to TARAGUI z aromatycznymi ziołami, czyli „hierbas del litoral”. W jej składzie, oprócz ostrokrzewu paragwajskiego oczywiście, czyli samej yerba mate, są kwiaty marceli, cedron, werbena i zioła carquei. Marcela ma wspaniałe właściwości bakteriobójcze, a zioła carquei – to naturalny przeciw ulteniacz, który jednocześnie ma działanie relaksujące, a także poprawia przemianę materii i reguluje trawienie. Charakterystyczny, cierpki i kwaskowaty smak, wspaniały aromat ziół, dość znaczna moc – to najkrótszy opis tej królowej wśród ziołowych mate. Tradycyjnie palona, z dodatkami, wprost stworzona do terere. Próbowałem w lecie na zimno, teraz pijam na ciepło; z lodem i odrobiną cytryny chłodzi, gasi pragnienie i daje wytchnienie, a z ciepłą wodą pozwala przetrawić każdą ilość zjedzonego posiłku, szczególnie bogatego w mięso. Ostatnio edytowane przez maciejslu ; 22-10-08 o 20:39. Powód: poprawiałem literówki ;-) |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Mar 2008
Skąd: Poznań
Postów: 976
|
Czego szukamy w yerba mate? Smaku, zdrowia, witamin? Też. Ale szukamy także mocy. Więc dla tych, którzy mocy szukają przede wszystkim, jest Taragui Sin Palo.
W smaku – z pozoru taka sobie zwykła yerba, z lekkimi nutami orzechowymi, drzewnymi i z odrobiną posmaku dymnego. Zapach intensywny, znamionujący jej moc. Co ciekawe – jest praktycznie bez pyłu, co dla wielu osób może być dodatkową zaletą. No i jest też bez patyczków, stąd „sin palo” w nazwie. Dzięki ciętym niezbyt drobno listkom po zalaniu otrzymujemy zwartą i jednolitą zawartość w naszym matero, której niezwykła moc utrzymuje się przez kilka zalań. No i jeszcze coś – to yerba bogata w kwas pantetonowy, czyli witaminę B5. Jest to składnik niezbędny dla właściwego funkcjonowania nadnerczy oraz wspomagający budowę naskórka, paznokci i stan włosów. Jeśli oczekujecie gamy smaków od waszej yerby, w połączeniu z delikatnym pobudzeniem – nie próbujcie Taragui Sin Palo. To nie jest delikatny napitek dla grzecznych dziewczynek. To jest kop energetyczny, moc nieziemska, pałer i wszystko to, dlaczego pijemy yerba mate zamiast kawy. |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Oct 2007
Skąd: Strzałkowo
Postów: 610
|
hmm brzmi ciekawie
mozesz napisac jak wygada porownanie z Pajarito? bo do tej pory to wlasnie Pajarito robi u mnie za taki pobudzacz gdy nagle potrzebuje mocy
__________________
dawniej lukasz803 |
|
|
|
|
|
#4 (permalink) | |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Mar 2008
Skąd: Poznań
Postów: 976
|
Cytat:
Generalnie to jest taka yerba, której na czczo bym nie wypił... |
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Oct 2007
Skąd: Strzałkowo
Postów: 610
|
no to zaciekawiles mnie i to bardzo, teraz to juz mam zapas yerbki na jakis czas ale przy nastepnym zamowieniu chyba wezme troche tej yerbki i moze jeszcze la mercedy zakupie, ktore zreszta ty tez zachwalasz
__________________
dawniej lukasz803 |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Senior Member
giga siorbak
Zarejestrowany: Oct 2008
Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Postów: 128
|
A ja poczytałem o tej regeneracji tkanek i moim dziewczynom zamówiłem pół kilo w puszce. A tu co? Moc nieziemska?! Ups, najwyżej będą więcej i lepiej sprzątać
__________________
Pink Floyd - Still First In Space |
|
|
|
|
|
#10 (permalink) | |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Mar 2008
Skąd: Poznań
Postów: 976
|
Cytat:
Zarost na twarzy wzmocnił się wyraźnie, prędkość wzrostu również, a paznokciami mogę śrubki odkręcać; w kazdym razie na rybach radzę sobie ze wszystkimi metalowymi ajzolkami, których wcześniej nie mogłem ruszyć bez cążków. Właśnie ją siorbię w tej chwili i powiem szczerze - pierwsze zalanie otwiera oczy tak szeroko, że mało gały nie wypadają... |
|
|
|
|