|
|
|
#1 (permalink) |
|
Guest
Postów: n/a
|
Bardzo mocny smak, cierpki i kwaskowaty. Dużo patyków, ale w działąniu jest bardzo dobry. Bardzo aromatyczna yerba, już przez opakowanie rozchodzi się przyjemny zapach.
Mimo wszystko po 0,5kg przygodzie z Colonem więcej do niego nie wróciłem. Mnie on nie oczarował. |
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Junior Member
Zarejestrowany: Mar 2008
Skąd: Wrocław
Postów: 13
|
Smak dosyć specyficzny. Mocny, patykowy, ale bez rewelacji. Do terere wg. mnie się kompletnie nie nadaje, smak paskudny. Zostało mi ponad pół paczki, które będę musiał zmęczyć "na zagryche" od innych mate, albo częstując znajomych
|
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Member
Zarejestrowany: Jun 2008
Skąd: from deep south(mentalnie)
Postów: 30
|
...jestem inny testuje różne gatunki mate a cały czas wracam do Colona i jest on dla mnie podstwą. Chyba coś jak hydraulik mietek dewastator ty mu dasz paczkę marlboro a on i tak woli radomskie
__________________
All in all, everything is everything. |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Member
Zarejestrowany: Jun 2008
Skąd: from deep south(mentalnie)
Postów: 30
|
od Colona zaczynać to jak dać małolatowi cygaro do palenia...też zaczynałem i chyba będe przy nim trwać już po wieki. Odkrywa się go powoli ale za każdym razem smakuje lepiej.
__________________
All in all, everything is everything. |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Senior Member
Wódz Siorbaków
Zarejestrowany: Apr 2008
Skąd: Powolne Miasto Gdańsk
Postów: 232
|
kupilem, pozalowalem ze caly kilogram i wrocilem do pajarito
__________________
"Są dwa sposoby na łatwe życie, wierzyć we wszystko albo nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia." Alfred Korzybski |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) | |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Mar 2008
Skąd: Poznań
Postów: 976
|
Cytat:
Ale nie wiem, skąd opinie, że jest "patykowata"? Jak dla mnie - sporo pyłu. Choć to może sprawa próbki? |
|
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Mar 2008
Skąd: Poznań
Postów: 976
|
Wniosek - nie lubisz patyków, kupuj próbki.
A poważnie - czy mogę poprosić o odpowiedź na pytanie o relacje próbka-paczkowana yerba kogoś, kto reprezentuje sklep? Od razu wyjasniam; nie mam zamiaru się czepiać, ani rezygnować z próbowania próbek. Chciałbym po prostu wiedzieć, czy próbka jakoś może (z przyczyn technologicznych na przykład) odbiegać swoim składem od tego, co jest w paczce? Hint: wysłałem kiedyś do znajomej trochę La Merced de Campo. To byla absolutna resztka, więc sam pył właściwie, z dna paczki pół kilowej... |
|
|
|