|
|
|
#1 (permalink) |
|
Member
super siorbak
Zarejestrowany: Sep 2007
Skąd: Łuków
Postów: 50
|
Słuchajta, czy kto kiedykolwiek sam grzebał w naczynkach? Bo ja kupiłem kokosa, wydrążyłem, wysuszyłem, polakierowałem i myślałem, że jak go jeszcze udekoruję lutownicą w ładne wzorki to będę miał calabazę 1 klasy..a tu wafel...kokos ciekł...parzyłem miętę-ciekł jakieś 30ml/godzinkę...i dałem spokój..a wy?robicie własne naczynka?
|
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Jul 2007
Skąd: DeTRoit / Żmigród
Postów: 533
|
niedaleko mojego domu jest sklep z różnościami ...nieraz się trafi jakiś fajny kuban kupić albo inne porcelanowe naczynko do picia
__________________
"[...]poznasz głupiego po czynach jego[...]" Forrest Gump Winston Groom "Forrest Gump" www.yerbamarket.com |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Junior Member
Zarejestrowany: Sep 2007
Skąd: KrK
Postów: 15
|
W sumie chodziło mi głównie o alledrogo, ale coś się pozmieniało od czasu, kiedy tam ostatnio zaglądałem. Kiedyś były "surowe" tykwy za parę groszy, a teraz patrzę i szok- 25-50zł
Hmmm pozostaje chyba zakup nasion za 4zł na znanym serwisie lub w ogrodniczym i samodzielna hodowla... To dopiero satysfakcja mieć mate, którą stworzyliśmy samodzielnie począwszy od wsadzenia nasionka do ziemi EDIT: Chociaż nie... poszperałem trochę i coś takiego znalazłem: KLIK Myślę, że największa z tych widocznych na zdjęciu na mate jest w sam raz. Oferta tym razem przystępna, ale o ile pamiętam to takie małe nadające się na mate widziałem kiedyś na allegro z przydomowych ogródków po 8zł. |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Junior Member
Zarejestrowany: Sep 2007
Skąd: KrK
Postów: 15
|
No dokładnie... wystarczy poszukać. W każdym razie tykwę w stanie surowym można dostać. Jeśli jest zdrewniała, to wystarczy już tylko dobrać rozmiar i zacząć zabawę w tworzenie unikalnej mate. W ostateczności trzeba rozejrzeć się po ogródkach sąsiadów, może któryś hoduje. A w tedy już tylko podprowadzić, względnie poprosić o sztukę (dwie?).
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Junior Member
Zarejestrowany: Sep 2007
Skąd: Latino America
Postów: 5
|
Gdzies widzialam ostatnio w neciku tykwy juz przygotowane do samodzielnego zdobienia, byly w roznych kolorach i wielkosciach , ja swoja drazylam taka malenka frezarka do paznokci ( chinskie badziewie ale nadawala sie idealnie)
Pozdrawiam |
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Member
mega siorbak
Zarejestrowany: Jul 2007
Postów: 87
|
Zbadałam temat i niestety nie jest letko
1) Polskie tykwy nie nadają się zupełnie (rosną za duże, są zbyt nabrzmiałe wodą i kiepsko sie je suszy w tym klimacie, niestety) 2) Jeśli nawet komuś się uda to gratuluję, jednak niechaj na litość bosssską nie pije z tego - bo w takiej tykwie jest pełno substancji toksycznych, niestety, niestety |
|
|
|