|
|
|
#41 (permalink) |
|
Super Moderator
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Jun 2007
Skąd: Otwock
Postów: 1823
|
Ale żeś Brachu pojechał... Niezły miks. Okej - nie będę dyskutował bo strony by zabrakło. Całkiem nieźle Rzempol stwierdzasz
Tylko weś Waść się zdeklaruj na "stare lata", bo taka eklektyczna jazda prowadzi do nikąd.
|
|
|
|
|
|
#42 (permalink) |
|
Guest
Postów: n/a
|
A czemu mam się zdeklarować co do konkretnego uznanego powszechnie wyznania? Ja własnie tego nie kumam, to jest zabieranie wolności, wolności duchowej. Dlaczego mam być albo katolikiem, albo buddystą albo muzułmaninem? Jesli twierdzę że wszystkie religie pochodzą ze wspólnego źródła. Jak napisałem, uważam że buddyzm jest najbardziej zaawansowany duchowo, jest cool bo nie polega jedynie na slepej wierze a na doświadczeniu, na przeżywaniu i pozwala za ziemskiej egzystencji poprawiać sobie karmę, daje szansę wytrwałym wyzwolenia z niej. Wszystko się zgadza. Ale nie znaczy to że muszę teraz zostać buddystą. Ja po prostu jestem Rzempkiem, człowiekiem, zagubionym w życiu i jesli będę chciał się zwrócić wyżej, do swojej nadświadomości, wg. innych do boga, to się zwrócę. Niewazne czy na drodze spotkam synagogę, kościół, czy swiatynię Buddy. Nieważne dla mnie jest jak się nazywa "bóg", ważne dla mnie jest moje podejście duchowe i to co pragnę osiągnąć. Świątynia może być po prostu dobrym miejscem na modlitwę czy jak kto głębiej rozwinięty - medytację, bo z racji swej funkcji jest miejscem spokoju i wyciszenia, służącym sprawom duchowym. Jesli mnie kiedyś weźmie potrzeba (a byłoby to dobrze)mocniejszego wejścia w religię, w praktykę, to podejrzewam że najbliżej mi będzie do buddyzmu, bo najbardziej jest duchowo rozwinięty jesli chodzi o pracę nad samym sobą. Póki co jednak, jestem okrótnym leniem duchowym, abnegatem, i musi mi wystarczać to co mam w głowie. Z jednego się cieszę, że wierzę w ducha, w to że życie jest wieczne. Na razie to mi wystarczy. A że nie określiłem sobie czy pójdę do raju jak u chrześcijan czy odrodze się w innym wcieleniu dopoki nie "pokonam" karmy to trudno. Może jeszcze przed smiercią Artura Rzempołucha (mnie tutaj na ziemi)zdążę się okreslić. A jak nie to trudno. Nic na siłę.
Pozdrawiam poszukujących, tych którzy w coś wierzą i tych wątpiących też. |
|
|
|
#43 (permalink) |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Jul 2007
Skąd: DeTRoit / Żmigród
Postów: 533
|
niedoszli demagodzy :P
__________________
"[...]poznasz głupiego po czynach jego[...]" Forrest Gump Winston Groom "Forrest Gump" www.yerbamarket.com |
|
|
|
|
|
#45 (permalink) |
|
Junior Member
Zarejestrowany: Sep 2007
Skąd: Gdańsk
Postów: 27
|
Ja mam pytanie do Globala. Szukałem informacji na temat buddyzmu bo chcialem sie dobiedziec kim tak dokładnie jest ten budda czy on jest uznawany za boga czy tylko za człowieka, ktory doznał oświecenia czy jest jakimś świętym czy jakimś bożkiem, nie mogłem znaleźć odpowiedzi na to pytanie mam nadzieje ze bedziesz w stanie mi to wytłumaczyć
|
|
|
|
|
|
#46 (permalink) |
|
Super Moderator
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Jun 2007
Skąd: Otwock
Postów: 1823
|
Co ja tam się będę mundrzył. O tu sobie poczytaj:
http://www.diamentowadroga.pl/dd39/z...dstawowe_nauki |
|
|
|
|
|
#47 (permalink) |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Jul 2007
Skąd: DeTRoit / Żmigród
Postów: 533
|
ma ktoś jakąś koncepcje na temat tego jak się rozwinął gatunek ludzki. z aspektu sakralnego...od Adama i Ewy oraz ich dzieci (co uważam za absurd). chociaż pomimo tego że mieli oni dwójkę synów nastąpiło tak zwane rozmnażanie (kazirodztwo), gdzie religia broni się jakże racjonalną i w pełni biologiczną czystością genów. druga teoria sakralna mówi że takich par Adam i ewa było więcej, a to co w biblii to tylko symbol. jak to widzicie z naukowego punktu widzenia?? czyli Darwin i inne gagatki
zapraszam do dyskusji !!!
__________________
"[...]poznasz głupiego po czynach jego[...]" Forrest Gump Winston Groom "Forrest Gump" www.yerbamarket.com |
|
|
|
|
|
#48 (permalink) |
|
Junior Member
Zarejestrowany: Sep 2007
Skąd: Gdańsk
Postów: 27
|
Nie wiem do konca co o tym myslec, biblie w pewnych miejscach trzeba postrzegac bardzo symbolicznie i w przenosni a w innych dosłownie
osobiscie w teorie ewolucji nie wierzę jak ktos mi mowi ze człowiek pochodzi od małpy to mu odpowiadam "może twój pradziad był małpą, ale nie moj, moj był człowiekiem" tak jak stwarzanie nie trwało 7 dni i zakazane jabłko przeciez nie było jabłkiem i tak tez moze byc z adamem i ewa - moze adam to wszystcy mezczyzni a ewa to wszystkie kobiety z drugiej strony potop i Noe opowiadaja nam o tym ze po potopie zostało tylko kilka ludzi na ziemi Noe jego żona 3 synów i ich żony wiec dalszy "reprodukcja" tez opierała sie na kazirodztwie jak tu tego bronic sam nie wiem temat rzeka |
|
|
|
|
|
#49 (permalink) |
|
Junior Member
Zarejestrowany: Aug 2007
Skąd: Bielsko-Biała
Postów: 9
|
z biologicznego punktu widzenia to niemożliwe. oczywiście nasz pradziadek był człowiekiem, ale prodzek z p[rzed 220 milionów lat to pływający skorupiak, a podobieństwo człowieka i małpy jest przecież rzucające się w oczy. nie dziwię się kontrowersji wokuł tego tematu, a to dlatego że ludzie sa dumni, wierzą że są wyjątkowi, zwierzeta traktują jako stworzenia niższej kategorii. Zresztą tak samo jak niektórzy nowobogadzcy przeciętnie zarabiających, i też rzekomo "z biedoty się nie wywodzą" lecz obecbnie nawet kościół katolicki popiera ewolucję, zastanawia mnie Stawaro co skłania Cię do jej odrzucania? powiesz?
|
|
|
|
|
|
#50 (permalink) |
|
Senior Member
Zarejestrowany: Aug 2007
Skąd: Białystok
Postów: 277
|
Ale na przykład właściwości organizmu świni i człowieka są bardzo podobne (na przykład skóra), a jakoś niedawno czytałam, że podobne podobieństwo genowe mamy z naczelnymi i... wielbłądami.
Dla mnie nie jest uwłaczający fakt, że mogę pochodzić od naczelnego. Szympansy są genialnymi zwierzętami i rozwiązują konflikty w bardziej cywilizowany sposób niż ludzie. Dla mnie okej. Zresztą ostatnio jestem zwolennikiem hasła 'Laptop pod pachę i na drzewa', bo porażająca część ludzi nie zasłużyła na chodzenie po twardym gruncie. A sama religia i Biblia... To kwestia kościoła, bo ewangelii było wiele, wybrano te, które były najbardziej do siebie podobne. Żeby ludziom w głowach nie mieszać. Poza tym wkurza mnie fakt, że próbuje się ludziom podawać jedyną słuszną interpretację. Bo mimo wszystko Biblia jest ciekawa jako utwór literacki i można ją odczytywać na milion sposobów.
__________________
...una buena onda... |
|
|
|
![]() |
| Bookmarks |
LinkBacks (?)
LinkBack to this Thread: http://www.yerbaherba.pl/main-forum/230-religia-filozofia-ycia.html
|
||||
| Dodane przez | For | Type | Data | |
| Google INTERIA.PL - szukaj: filozofia życie | This thread | Refback | 07-06-09 20:32 | |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|