|
|
|||||||
Yerba MateMain ForumMain Forum Description |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Junior Member
Zarejestrowany: Aug 2007
Skąd: Szczecin
Postów: 10
|
Tak się sympatycznie zdarzyło że pierwszy mój kontakt z Yerbą miałem w Buenos Aires. Zacumowaliśmy przy nabrzeżu kontenerowym, stevedorzy weszli na pokład. Muszę dodać że był to mój pierwszy pobyt w Argentynie. Jakież było moje zdziwienie gdy prawie wszyscy w porcie chodzą z jakimiś dziwnymi tykwami i coś sączą, co jakiś czas wymieniając zawartość. Na statek przynoszą sobie baniak z wodą i co jakiś czas dolewają. Jeśli chodzi o wymianą zawartości to sprawa jest prosta jak konstrukcja cepa. Po prostu wywalają zawartość tykwy tam gdzie akurat stoją i wsypują nową
A więc na statku mieliśmy co jakiś czas kupkę zużytej yerby Tak czy siak to właśnie w Buenos pierwszy raz zetknąłem się z Yerbą. OCzywiście kupiłem tykwy dla całej rodziny . Trochę yerby i teraz uczymy się co i jak po co dlaczego i w ogóle. Dla Argentyńców Yerba była czymś tak oczywistym że na moje pytanie co to i po co mówili - taka herbata A jak wy się zetknęliście z Yerbą?
__________________
Pozdrawiam prawie znad morza |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Senior Member
Zarejestrowany: Aug 2007
Skąd: Białystok
Postów: 277
|
Moi znajomi z Ameryki Południowej namiętnie mnie namawiali do spróbowania, ale miałam niesamowite opory. Już sam zapach zalanej yerby mnie odrzucał, o piciu tego nie wspominając. Ale lekarka mnie w końcu namówiła, bo na mój wilczy głód nie było rady. Męczyłam się niemiłosiernie pijąc yerbę codziennie, aż w końcu stwierdziłam po dwóch tygodniach, że więcej nie dam rady i odstawiłam tykwę. I wiecie co? Zaczęło mi brakować tego ziela.
Teraz chyba czas na podróż za ocean. |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Jul 2007
Skąd: DeTRoit / Żmigród
Postów: 533
|
Mój tato jak był na kontrakcie we Fray Bentos- Urugwaj- to długo ulegał zdziwieniu co oni tak piją...porobiła mase zdjęć i przywiózł kilka tykw i pół kilo CANARIASA...także mój pierwszy raz odbył się w domu przy PC czytając i podniecając sie klimatem YM...tak mi zostało do dzisiaj
__________________
"[...]poznasz głupiego po czynach jego[...]" Forrest Gump Winston Groom "Forrest Gump" www.yerbamarket.com |
|
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Member
Zarejestrowany: Jul 2007
Postów: 43
|
a ja yerba zainteresowałem sie gdy obejrzałem jakis program w którym Wojtek Cejrowski popija yerbe i mówił jakie to ma właściwości itp.
poszukałem w necie i znalazłem troche stron o tym, poczytałem i kupiłem w znalezionym w sieci sklepie a moje pierwsze picie tez odbyło się przed PC |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Junior Member
Zarejestrowany: Aug 2007
Skąd: Szczecin
Postów: 10
|
Rzeczywiście Cejrowski na pewno przyczynił się do popularyzacji Yerby w Polsce, choć osobiście traktowałem tą jego yerbę jako kolejny jego wygłup
dopóki nie zobaczyłem jak ludzie to piją na własne oczy...
__________________
Pozdrawiam prawie znad morza |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Super Moderator
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Jun 2007
Skąd: Otwock
Postów: 1823
|
Pierwszy raz miałem w roku 1993 - ale to się nie liczy, bo to były torebki do zaparzania z miejscowego "supersklepu" pod nazwą Adria. Ciekawostka jednak: pracowałem wtedy jako grafik w lokalnej gazecie i pani naczelna zakupiła toto badziewie jako... stymulator dla wszystkich tworzących.
Pomysł niezły, ale ta ilość yerby, i ta jakość... Wolałem zwykłą herbatę. |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Nov 2008
Skąd: Mińsk Maz. / Tufjord NO.
Postów: 808
|
Pierwszy łyk i dotknięcie tykwy , czasy liceum. Kolega pokazał mi dziwną herbatę z jakąś rurką. Wyglądała jak gęsta zupa
__________________
Ziemia moim Ciałem , Woda moją Krwią , Powietrze mym Oddechem , Ogień Siłą Mą |
|
|
|