|
|
|||||||
Yerba MateMain ForumMain Forum Description |
![]() |
|
|
LinkBack (1) | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Jul 2007
Skąd: DeTRoit / Żmigród
Postów: 533
|
"i nie wodź sie na pokuszenie" dlaczego ulegamy nałogą??
I czy wogóle picie yerby można nazwać nałogiem... można by długo polemizować na ten temat. ja jednak tłumacze sie racjonalnym wytłumaczeniem zapytania z tematu. należy zadać sobie pytanie co to jest nałóg?? a wiec nałóg jest to:zakorzeniona dysfunkcja sprawności woli przejawiająca się w chronicznym podejmowaniu szkodliwych dla organizmu decyzji, które są sprzeczne z przesłankami rozeznania intelektualnego. dużo to tłumaczy gdyż chroniczne picie maty nie szkodzi mojemu organizmowi, a wręcz go usprawnia. dlatego jest to sprzeczne z samym znaczeniem słowa "nałóg". wiadomo jednak, ze nie można osadzać wszystkiego przytykając to do pewnych form, którą tu jest definicja nałogu. subiektywne spojrzenie ma tutaj ogromne znaczenie. pewnie każdy z nas inaczej odbiera zamiłowanie do tego trunku, jestem jednak zdania, że nasze(i tu znów używam słowa z którym wręcz sie nie utożsamiam)nałogowe picie ervy ma inne podłoże nie wykluczam że psychologiczne czy też fizyczne albo jak kto woli mistyczne. pociąga nas ta egzotyka: tj naczynia, przedziwne rurki i rytuały. mistycyzm dużo tłumaczy. nasze polskie picie wódki czy opychanie sie ziemniakami może być czyms nowym dla mateisty z paragwaju czy urugwaju. tak samo poszukujemy wśród innych kultur czegoś co możemy sobie przypasować. tak jest właśnie z yerbą. podkreślam ze ja to tak oodczuwam. a jakie jest Twoje zdanie drogi forumowiczu?? |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Member
mega siorbak
Zarejestrowany: Jul 2007
Postów: 87
|
Hmmm,
troszkę się zgapiłam i palnęłam coś o nałogu w innej części forum ale ... skoro rozważania na ten temat zaszły już tak daleko ... to powiem tak. Pijąc latami kawę - chyba się uzalezniłam W zasadzie zrobiłam sobie "fiku miku" podmieniając nałogi Jako nałogowa mateistka - czuję się wybornie I jezeli jest coś takiego jak "pozytaywne uzależnienie" - bez wątpienia jestem w tej fazie ... zobaczymy co będzie dalej |
|
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Senior Member
Spirit of ILEX
Zarejestrowany: Jul 2007
Skąd: DeTRoit / Żmigród
Postów: 533
|
jak już wszyscy tak pozytywują to uzależnienie to ja też się przychylę do tej wersji wydarzen
niech bedzie że picie YM to "pozytywne uzależnienie" chociaż wydaje mie sie że te dwa słowa sie wykluczają ale możemy tutaj opuścić reguły języka poslkiego |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Guest
Postów: n/a
|
Też uważam że jeśli jakiś specyfik nie wywołuje u nas strat (fizycznych, psychicznych, moralnych, duchowych etc.)to nie jest to problem, nawet jeśli jesteśmy od niego w jakimś stopniu uzależnieni. Czy ktokolwiek powie że miłość jest zła? a jest to chyba największy narkotyk z jakim się już rodzimy, gdyż wszyscy do niej dążymy. Zgoda, są tacy którzy się poparzyli tak iż już nie chcą ryzykować. Ale i oni będą odczuwać dyskomfort tego że nie mogą zalokowac w kimś uczucia. No pomijam jakichś zwyrodnialców oczywiście.
(acha, w związku z tym że system coś zchrzanił i musiałem mimo stażu od nowa się rejestrować, proszę admina o przywrócenie tytułu supersiorbaka, a co |
|
![]() |
| Bookmarks |
LinkBacks (?)
LinkBack to this Thread: http://www.yerbaherba.pl/main-forum/208-czy-picie-yerby-te-na-og.html
|
||||
| Dodane przez | For | Type | Data | |
| uzależnienie od piwa bezalkoholowego - Strona 5 - Szukaj - WP.PL | This thread | Refback | 11-03-10 23:25 | |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten temat: 1 (0 użytkownik(ów) i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|