Może być też kwestia samego przygotowania, co się jadło(piło) przed i w trakcie, pora dnia i wiele różnych zmiennych, które wpływają na nasze samopoczucie i całą tę zmienną resztę, tak jak w sformułowaniu Einsteina
dużo zależy od punktu odniesienia, którego w tym wypadku chyba
próżno szukać. Yerba po prostu jest magiczna nie matematyczna
i tego samego smaku się nie powtórzy - za to ją lubię.