do GLobala : Fajnie jest czytać kogos kto trafia w czyjąsc mysl ja mam

chyba prawie taki sam punkt widzenie moze wynika to z tego ze naszą swiadomosć w pewnym stopniu ukształtowały albo mielismy do czynienia z tymi samymi ksiażkami czytalismy je i rozmyslalismy!!! spoko!! stanu Buddy raczej nie doswiadcze będe musiał sie orgazmem zadowolic!!! ale jak pisałem licka to pamietam jak kumpel do mnie wołał "Adoptowane dziecko Tybetu!!!"pozdrawiam