Studia zatłukły we mnie kijem resztkę tego, co się we mnie kołatało jako coś na kształt wiary. I prawdę mówiąc, to nie wiem, czy się coś wielkiego zmieniło od tamtej pory.
A filozofia życiowa mi się posypała z początkiem tego roku, jak zaczęłam chorować.
A teraz jest już dobrze, to sobie światopoglądowego ciepełka szukam i szukam, nadzieję mając, że coś się znajdzie, bo mi jednak czegoś brakuje.
__________________
...una buena onda...
|