To się wtrącę, jako trawopylny alergik

Yerby pijam sporo, zazwyczaj mocnej i nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby jakieś dziwne objawy się pojawiły. Ale przyglądając się linkom znalezionym przez GLadi przychylam się do opinii wyrażonej na sąsiednim forum (link trzeci). Czyli jeżeli podejrzenie pada na yerbę, to trzeba się jeszcze zastanowić, czy to sam ostrokrzew, czy może jakieś ziołowe dodatki wywoływać mogą różne objawy. Albo czy nie jest to czasami kwestia z czego pijemy (czyli może jakieś uczulenie na tykwy, gatunki drzew albo ceramikę) i przez co pijemy (czyli wpływ trzymania w ustach bombilli wykonanej z różnych materiałów, stopów).
No i na koniec rada dla wszystkich, u których dziwnym zbiegiem okoliczności podejrzane objawy przyplątały się w okresie rozpoczynania przygody z yerbą (zresztą rada, która na tym forum była udzielana nie raz, nie dwa i pewnie nie kilkadziesiąt razy). Jeżeli coś kogoś niepokoi - trzeba iść do lekarza, a w przypadku podejrzeń o alergię, prosto do alergologa, zrobić testy i sprawa się wyjaśni.
Chyba się starzeję i z pamięcią coś mi się robi

ale przypomniałem sobie właśnie ciekawą dyskusję (nie chce mi się szukać, ale chyba gdzieś w czeluściach archiwum forumowego powinna się znaleźć) dotyczącą tego, że używanie bombilli wykonanych ze srebra może prowadzić do interesującego objawu polegającego na tym, że delikwent zaczyna się robić... niebieski. To, że takie objawy faktycznie pojawiają się przy wchłonięciu sporych ilości srebra nie oznacza jeszcze, że korzystanie ze srebrnej bombilli albo noszenie srebrnej biżuterii też do tego doprowadzi.
Konkluzja - do wszystkich rewelacji należy podchodzić z dystansem, a wątpliwości rozstrzygać w sposób naukowy, zasięgając porady specjalistów (czyli na przykład odpowiednich lekarzy)