Pierwszy łyk i dotknięcie tykwy , czasy liceum. Kolega pokazał mi dziwną herbatę z jakąś rurką. Wyglądała jak gęsta zupa

Akurat z trawą cytrynową. Zaparzył mocną w dużej tykwie , po czym dostałem kopa i tak to się zaczęło. Ale mój pierwszy zestaw kupiłem dopiero dwa lata póżniej. Więc liczy się jako 5 lat temu