Cytat:
Napisał agacior89
pokazywał "chwyt" (czyli jak zmieścić termos i tykwę i jednej ręce
|
ja tam uważam że mały (o,5l) termos to spokojnie do torby lub plecaka wchodzi a tykwa tym bardziej, jeżeli posiada się odpowiednie schowki

ja tak chodziłem kiedyś jako "turysta" zawsze można sobie usiąść i odpocząć przy gorącej yerbie (lub zimnej)
Termos jak najbardziej pomocny. Jak sobie radzę bez termosu mogę napisać.
Najlepiej mieć taką miarkę kuchenną (np. do mąki etc. z podziałką na mililitry) w kształcie kubka z dziubkiem(fajnie się nalewa). 1/5 wypełniam zwykłą wodą i dopełniam wrzątkiem. Takie 250 ml wody w temp. około 70-80`C wystarcza mi na 3 porcje w niedużym Palo Santo. Później jak ktoś gotuje wodę to sobie biorę wrzątek i zimne fusy zalewam, a woda sobie czeka (10 minut- zastawiony minutnik lub cos takiego.) i znów 3 zalania

No ale taki dobry termos co trzyma od rana do nocy to dobra rzecz.