fountain jakoś mi do gustu nie przypadł
i zupełnie do mnie nie trafiają "kultowe polskie komedie"... śmieszne, do obejrzenia, ale żeby od razu "kultowe"?....
a do reszty bym dodał jeszcze Nagi Lunch Cronenberga, coś Burtona, Allena, może troche japońszczyzny i stała by sie ona moją listą
Pozdrawiam z drugiego końca skm