Witam. To mój pierwszy post na tym forum

Yerbe piję tak od 2 tygodni. Na razie zaopatrzyłem się w oxalisie (yerba po 9zł za 100g ;/ i jedyny opis to "zielona mate"), korzystałem z ręcznie robionych bombilli (zasklepiałem zwykłe plastikwe słomki nad gazem i robiłem w nich dziórki cyrklem

) a teraz już mam bombilę z bambusa.
Mam dylemat naczyńkowy, tzn. tykwa podówjnie okóta kontra obszyta skórą kontra jakieś matero (niestety nie ps bo za drogie). Chodzi mi o pojemność coś koło 150ml (piję z kubka i jednak te 200-220ml to troche za dużo). Popijam w domu i głównie zalezy mi na tym żeby naczyńko mi nie zostawiało śladów.
PS: Jakie Mate na początek? Planuje kupić troche Amandy i Rosamonte. Piję w dość dziwny sposób, rano parzę sobie mate z pół szklanki suszu po czym odcedzam i przelewam do butelki (w szkole coś trzeba pić

) po powrocie do domu dosypuję sobię do fusów kilka łyżeczek swieżej yerby i sobię zaparzam w kubeczku (na poczatku jest fajny efekt rozwarstwienia termicznego kubek z fusami lezy na oknie i dzięki temu jest zimny gdzy wleję sobie wodę z termosu to pierwsze łyki mate mam zimne a potem coraz cieplejsze).