jest intrygująca, pierwsze zalanie jest mocno zmysłowe i pełne doznań, nuty smakowe to : pieczone nad ogniem pasikoniki, słodka wędzonka bez dymu. Koszerna bo świerszcze były na wypasie dietą wegańską traktowane.
Pozniej niestety organizm sie przyzwyczaja do tej yerby nawożonej nawozem naturalnym i poza witaminami i smakiem nie pobudza zbyt mocno, więc raczej do posmakowania, pierwsza
próba krausa rozweseliła mnie bardzo. Ciekawa yerbka.