Co może zniechęcić do yerby? Smak? Szybkie wypłukiwanie się? Zbyt duża moc? hmm a może brak smaku/aromatu/zapachu
Moja przygoda z yerbą 2-3 lata temu miała dobre warunki do rozwoju, do czasu... Chcąc (chyba) poszaleć kupiłam aż (jak dla mnie) 1kg La Oracion. I tak się przygoda skończyła. Spijałam tą jedną paczkę jakieś 11 mcy, coś mi nie podeszła, szybko zmniejszyłam częstotliwość picia 1-2 w mcu i może 3 zalania.
Raz - nie podeszła, dwa - wywietrzała. Na szczęście po kilku kolejnych mcach przerwy koleżanka poczęstowała mnie dobrze zalaną, niezwietrzałą inną yerbą (nie pamiętam co to). I wróciłam
A teraz pytanie do szanownych forumowiczów, co zrobić by się sytuacja nie powtórzyła? Chodzi mi o wietrzenie oczywiście. Jakie objętościowo paczki kupować? Mam teraz 2x0,5 kg, obie otwarte, po miesiącu zasypywania jedna w połowie pusta (pełna

) w drugiej została może 1/3 objętości.
Mam tykwę ok 220 ml, piję w niej na zmianę z porcelaną, póki tykwa nie wyschnie. Przy moich warunkach fizycznych i przyzwyczajeniach żywieniowych, nie wsiorbię więcej jak jedno napełnienie tykwy zalewane 4-max 5razy. Yerba do 16, wieczorem czas na zielone lub biale herbaty.
Po jakim czasie yerba się już nie nadaje? Wywietrzeje mi to 500g w ciągu 7 tygodni? Kupować dalej w paczkach 500g czy szukać tych po 100g? 250g są tylko 3 podstawowe rodzaje a ja chciałabym poznać coś nowego. W herbaciarniach też mogą mieć coś zwietrzałego, więc co? odpuścić sobie nowe smaki?