cocido są jak najbardziej potrzebne. Moje 7-letnie córy (bliźniaczki) zabierają do szkoły termosiki (350ml) wypełnione przygotowaną przez tatusia yerbą. Teraz mają do wyboru brzoskwiniową lub truskawkową. A poza tym, choć nie narzucam się nikomu, coraz więcej ludzi u mnie w pracy dopytuje się, dopytuje. A że nie wszyscy od razu chcieliby normalnie matero+bombillę, to tych wrażliwszych na smaki częstuję saszetkami (ostatnio był to DonLucas).
A podsumowując, to dla mnie osobiście musi być porządne naczynko (co widać na fotkach w temacie "nasze zestawy") termos i siorbanie przez bombillę. A i yerba musi być konkretna czyli Pajarito, Colon, Canarias i inne takie wynalazki.
|