Listonosz "obskakujący" moja klatkę schodowa jest tak leniwy, że nawet na parter nie wchodzi z listami, zresztą aviza też nie wypisuje bo oszczędza papier, długopis i... oczywiście swój cenny czas. Raz w tygodniu chodzę na pocztę i pytam czy nic na mnie nie czeka.
Uprzedzając pytania: pisanie skarg nic nie daje, tzn. daje na dwa dni a potem wszystko wraca do "normy"
__________________
Bóg ma poczucie humoru a dowód na to znajduję każdego ranka patrząc w lustro.
|