Po Flipperów zaliczeniu ponownym postanowiłem do rytmów dzieciństwa mego powrócić.
Państwo Szanowni, uwierzycie czy też nie, ale z pawlacza (pamiętacie jeszcze pawlacze?) wygrzebałem kartony z kasetami magnetofonowymi (stilonki pamiętacie?!). Dobrze, że nie wyrzuciłem starej wieży, co to jeszcze taśmy wkręca.
Dzisiaj rządzi Active Minds, pod ręką pozostawiłem NOFX, ale już wygrzebałem jarocińskie nagrania grundingiem do kija przywiązanym robione!
To były czasy!
To jest muzyka!
|