Ja na początek wybrałem Colona ze względu na największą zawartość wit. B1 z tych co widziałem (całodniowe zapotrzebowanie w jednym nabiciu) Zaczynam właśnie od niego i Rosamonte Suave i porównując te 2 yerby Colon wygrywa w przedbiegach dla mnie. Jak klasyczna yerba to z charakterem, Rosa dla mnie jest dziwna, słodko-mdła z goryczką. Colon to mniej intensywny smak i duża moc (dla mnie troche zbyt duża) a smak jest ciekawy, słomkowo-kwaśny ze słodkim posmakiem ale ożeźwiający, polecam zalać w szklance niedużą ilość z dodatkiem cukru. bardzo dobra mate ! dla mnie 8,5/ 10 punktow za smak i dużą moc, która sie wypłukuje po około 3-4 zalaniach i jest dobra na wieczór wtedy

)