Normalnie ostatnio zauważyłem, że cała masa postów się pojawia w wątku "Yerbowściekli". Ja to nawet rozumiem, ale mam wrażenie, że siorbacze mają również chwile zadowolenia i bycia bardziej optymistycznym. Więc sobie pomyślałem, że przyda się może miejsce, gdzie będzie można się czymś cieszącym podzielić. Przynajmniej w ramach eksperymentu. Jak wątek szybko upadnie, to będzie jakiś dowód na to, że optymizm w narodzie zanika
Ja zacznę od tego, że jestem dumny z moich córek (bliźniaczki), które skończyły właśnie pierwszy semestr pierwszej klasy podstawówki i przyniosły bardzo dobre oceny. Duma z własnych osiągnięć nie daje takiej satysfakcji jak duma z tego co osiągają dzieci, nawet na poziomie pierwszoklasisty.