Cytat:
Napisał robaq
...ciąg dalszy, czyli słowo się rzekło.
w lewym narożniku mate green triunfo, w prawym mate green laranjeras.
rzut okiem:
triunfo - zielone, drobno pocięte czyste listki.
laranjeras - klasyczny kolor mate (khaki), liście znacznie większe, łodyżki jak i trochę pyłu.
rzut kubkiem smakowym:
triunfo - klasyczny smak mate, odpowiednie proporcje goryczki i słodkości i jakby coś jeszcze... delikatniejsza, jedwabista wersja pajarito. powiedziałbym w sam raz dla początkujących.
laranjeras - bardzo wyraźny smak (jak i zapach suszu) czegoś co trudno określić. słodko mdlący zapach mydła ? piłem kilka klasycznych gatunków mate (amanda, la hoja, la merced de monte, pajarito, palermo), które jednak mają ze sobą wiele wspólnego. laranjeras wyraźnie odcina się od reszty. ze sklepowego opisu, zgadza się tylko to, że cięta na 5mm. przykro mi bardzo, ale nie nadaje się do picia. może jakaś trefna partia ? coś jakby piwo pite z niedomytego kufla z zawartością detergentu.
triunfo jak najbardziej polecam. czyste jak i zmieszane. na przykład: 1/2 pajarito + 1/4 pajarito hierbas + 1/4 green triunfo. rewelacja.
|
Czy mógłbyś dodać linka do tych dwóch mate?
Albo może warto założyć osobny temat i porównać opinię innych użytkowników?
( Ten temat dotyczy mate green brasil dostępnej w 1 kg papierowych oraz w herbaciarniach na wagę )