A rano i tak sie okaże, że przez noc znów ktoś się dobrał do naszego skarbu:

Część wody po prostu zaimpregnowała już ścianki naczynia, a część (na szczęście zazwyczaj niewielka) wyparowała.
Po podniesieniu naczynka możemy lepiej zrozumieć, dlaczego sugerowałem ustawienie na korkowej podkładce:

Tykwa od spodu nieco się poci, jest to zjawisko całkiem naturalne i nie ma nic wspólnego z przeciekaniem.