od dawna zastanawiałam się nad spróbowaniem yerby. zaczęłam niedawno swoją przygodę z różnymi herbatami i dzięki temu odżyła we mnie chęć posmakowania mate. i tu pojawiają się moje wątpliwości - czy yerba mate kupowana w herbaciarni (typu five o'clock) to wyrzucenie pieniędzy w błoto? powinnam od razu zainwestować w takie 'profesjonalne', np. z yerbamarket.com? nie wiem, czy ktoś z Was
próbował mate z tego typu sklepów, ale może ma chociaż jakieś przypuszczenia? przeglądając strony miejsc, w których kupuję herbaty, trafiłam tylko na jakieś ogólnikowe nazwy (mate zielona, brązowa..) - czy to ma w ogóle coś wspólnego z mate, którą Wy pijecie, a więc i z jej właściwościami? jest dobra na początek, czy wręcz stworzy we mnie mylne wyobrażenie o yerbie? czy jest to pójście na łatwiznę?