Cytat:
Napisał Unki
Maćku (nie wiem czy mogę sobie pozwolić na taką formę ale zaryzykuję  ) Z każdym postem coraz bardziej zaczynam się interesować mieszaniem yerby z naturalnymi owocami. Jeżeli możesz to powiedz mi jeszcze więcej o owocach które warto zmagazynować.
|
Niczym nie ryzykujesz
Według mnie można
próbować z każdym owocem, o czym świadczą yerby z brzoskwiniami, pomarańczami i tym wszystkim, co rośnie w dalekich krajach.
Ja osobiście
próbowałem już z:
a) jabłkami (dziczkami rosnącymi na polu niedaleko mojego bloku, podsuszanymi w piekarniku),
b) głogiem (przecinam na pół, wydłubuje pestki, suszę na parapecie w styropianowej podstawce i wsypuje do słoika),
c) dziką różą (j.w.),
d) jarzębiną (bez cięcia, reszta j.w.),
e) czarnym bzem (przygotowywanym jak jarzębina),
f) suszonymi wiśniami,
g) kandyzowanymi ananasami.
Więcej owoców nie pamiętam.
Z dodatków rodzimych polecam jeszcze płatki bławatka polnego (chabru), płatki dzikiej róży, zioła (melisa, mięta, szałwia, tymianek, podbiał).
Z dodatków egzotycznych - wanilia (taka w laskach), skórki owoców cytrusowych (szczególnie grejfrut daje niezłe wyniki i skórka z pomarańczy), guarana, hibiscus, anyż gwiaździsty, werbena (trawa cytrynowa).