Cytat:
Napisał donpedro
|
Bo generalnie w MLM właśnie o to chodzi
Jeśli ktoś, kto pija yerbę regularnie, będzie ją mógł mieć praktycznie "za darmo", a poza tym będzie mógł zaopatrywać krąg bliskich znajomych, przyjaciół i rodzinę - to wszystko będzie działało.
Każdy z takich sprzedawców może nawet dostać ładnie wydrukowane cenniki z kilkunastoma produktami, akcesoriami i te pe. Zresztą - Ameryki nie odkrywamy. Zrobił to już Amway, obecnie robi Oriflame i Avon - a to nie są biedne firmy...
Wyobraźmy sobie taką sytuację; ktoś chce zostać re-sellerem sklepu, dostaje pakiet startowy (książeczka z instrukcją nie będzie potrzebna, bo wiadomo, o co chodzi, ale cenniki - jak najbardziej). Udaje się do znajomych, pokazuje w firmie, zbiera zamówienia i raz na miesiąc odbiera przesyłkę ze sklepu. Kwestia platności do uzgodnienia; albo ktoś wyklada własne pieniądze, albo dostaje to na kredyt (jeśli sklep zaufa).
Ja bym się chyba podjął takiej działalności, tym bardziej, że w sumie robię to od jakiegoś czasu, czyli chodzę po firmach, zarażam dobrym przykładem i podaję link do sklepu. Problem jednak tkwi w tym, że człowiek na początku przygody z yerbą nie powinien być pozostawiony sam sobie; a jak ktos chce zamowić dwie
próbki i bombillę (tak na początek) - to koszt dostawy psuje przyjemność